TYDZIEŃ w NYC (part I)

Co mnie zachwyciło w New York City?

Absolutnie wszystko! Nowy Jork jest cudowny, zaskakujący i bez wątpienia wyjątkowy. Co było dla mnie wielkim zaskoczeniem, to serdeczność mieszkańców. Nie wiem czy trafialiśmy na miłych ludzi, czy nowojorczycy po prostu tacy są. Byłam przekonana, że spotkam się z nadętymi, zapatrzonymi w siebie ludźmi (w końcu mieszkają w NYC) ale było zupełnie odwrotnie, przechodnie widząc nas z mapą w ręku zatrzymywali się pytając czy potrzebujemy pomocy, czy chcemy aby nam zrobili zdjęcie i takie tam.

Time SQ - 7th day (19)

Widok kolorowych neonów, migających reklam, miliony światełek… Time Square!!! Nie da się opisać słowami jak niesamowite wrażenie robi to miejsce, a żaden film czy zdjęcia nie oddają tej szalonej magii. Ciężko było skupić wzrok na jednym obiekcie. Wiem, że mieszkańcy NY nie przepadają za tą częścią miasta i nawet ich rozumiem-tłumy turystów o każdej porze dnia i nocy. Tak czy inaczej na mnie zrobiło ogromne wrażenie i przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Time SQ - 6th day (2)

Time Sq-1st day (19)

Time Sq-1st day (3)

Time Sq-1st day (20)

Time SQ -6th Day (15)

Kolejnym miejscem, którego widok zapierał dech w piersiach była wyspa Liberty Island i Statua Wolności. Oj tak, to zdecydowanie moje top 2. Statua Wolności na żywo wygląda o niebo lepiej niż w TV. Byłam szalenie podekscytowana, że jestem tak blisko, a widok z wyspy na Manhattan … piękny.

Statek na Liberty Island -2nd day (78)

Liberty Island-2nd day (121)

rakmka statua

Mieliśmy to szczęście, że byliśmy w NY na początku września i trafiliśmy na 13 rocznice zamachu na World Trade Center oraz na Mercedes Benz Fashion Week, ahhh gdyby tak można by było dostać się do środka na któryś z pokazów… No nie tym razem 😉 Ale nie ma co narzekać, na placu Lincolna też było ciekawie.

mbfw

Przyznam, iż nie spodziewałam się, że 11.09 będzie dla mnie aż tak wzruszający, a jednak. Całe miasto żyło wydarzeniami z przed 13 lat i ciężko byłoby przejść obok tego obojętnie. W dzień strefa 0 była zamknięta dla turystów ale wieczorem udało nam się dostać do miejsca, gdzie stały kiedyś wieże. Nie potrafiłam opanować łez. Zdjęcia osób, które zginęły, listy, kwiaty, flagi, do tej pory jak o tym pomyśle to mam ciarki. W miejscu fundamentów dawnych wież WTC powstały dwa wielkie baseny, a wokół nich rozmieszczone są tablice z wyrytymi nazwiskami wszystkich ofiar zamachu.

11.09 TWC-3rd day(37)

11.09 WTR Memorial-3rd day (18)

Bardzo ciekawym zjawiskiem i zarazem świetnym według mnie pomysłem są małe parki pomiędzy wieżowcami. Stoliczki, krzesełka, każdy może zjeść lunch na świeżym powietrzu. Tu akurat Bryant Park  na środkowym Manhattanie.

Bryant Park -7th day (9)

Bryant Park - 7th day (5)

Brooklyn Bridge oraz widok na Manhattan BEZCENNE! Nie mogłam się doczekać jak go zobaczę, jak przejdę się mostem-to była nasza pierwsza atrakcja, po tym jak zameldowaliśmy się w hotelu.

Brooklyn Bridge -1st day (43)

Brooklyn Bridge -1st day (23)

Mały reset w Brooklyn Parku i lody z BROOKLYN ICE CREAME FACTORY (naprawdę warto postać w kolejce po takie pyszności).

brooklynfood

W nocy jest bardzo romantycznie, gdy całe miasto świeci się jak lampki na choince.

Brooklyn Bridge Park Night time - 7th day (14)

Brooklyn Bridge Park Night time - 7th day (43)

Pisząc o moich och i ach w NYC nie mogłabym zapomnieć o moim ukochanym Flatiron building. Jest piękny i wyjątkowy. Ostatnio czytałam, że to właśnie to nowojorskie cudo jest najczęściej fotografowanym budynkiem na świecie.

flatiron

Na zdjęciu z lewej widok z Empire State Building.

Rockefeller Center&Top of the Rock-6th day (41)

No i oczywiście ogromny zielony prostokąt w samym sercu Manhattanu… Central Park. Co prawda, mieliśmy ograniczony czas na chillout i błogie lenistwo z racji wykupionych biletów do muzeów i innych atrakcji NYC (o tym w kolejnym wpisie) ale kawałek parku udało nam się zwiedzić. Jest ogromny i bardzo urokliwy. Mimo niezliczonej ilości rowerzystów, można tam zaznać chwili relaksu. Odpocząć i nabrać energii do dalszego zwiedzania. Tam nikt się nie spieszy, za niczym nie goni, taka mała-wielka oaza spokoju w samym centrum Nowego Jorku.

Central Park

Tyle tego, że mogłabym tu pisać i pisać. W kwietniu wybieramy się ponownie do magicznego NYC wiec na pewno jeszcze nie raz wspomne o mojej wielkiej miłość do tego miasta.

Reklamy

2 thoughts on “TYDZIEŃ w NYC (part I)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s