WOJOWNICZY CIENKI BOLEK

Właśnie wróciłam z treningu. Hmmm jak to mówią w zdrowym ciele zdrowy duch… u mnie z tym duchem to całkiem spoko ale ciało jakby pojechało na długie wakacje. Z bólem serca przyznaje, że dzisiejszy trening to była katorga. Czy ja to ja? Odbicie w lustrze jakby znajome. No więc czemu czułam się jak Cienki Bolek? No tak! Dłuuuuga nieobecność w sali tortur (czytaj siłownia) i takie są skutki. Kondycja spadła mi o jakieś 80%. Czułam się totalnie zawstydzona przed moim trenerem, mino że to mój mąż, który widzi mnie każdego dnia. Po pierwszej serii ćwiczeń, przeszło mi przez myśl żeby zwiać ale jakiś głosić w mojej głowie krzyczał… dawaj dawaj mała, jesteś fighterem, a oni się nie poddają! No więc zostałam, spocona, zasapana i z resztkami sił. Ale się udało, nie poddałam się, nie uciekłam, głos w mojej głowie to mądry ktoś, kto mnie nieźle zna hehe. Tak, jestem fighterem i nigdy się nie poddaje. I mimo, że moje ciało rozleniwiło się na maxa to w duchu kręciłam piruety. cienki bolek3Fakt, przyznaje bez bicia… na dzień dzisiejszy jestem Cienkim Bolkiem i przez brak systematyczności muszę wrócić na początek mety i zacząć od nowa ale jestem też wojownikiem i wrócę do formy. Będę swoim własnym Superhero 🙂

Reklamy

One thought on “WOJOWNICZY CIENKI BOLEK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s