CO KRYJE W SOBIE PHOENIX PARK?

Końcówka lipca, a u nas już czuć jesienią. Jakoś w tym roku lato nie zagościło nazbyt długo w Dublinie. Teraz też pada, siedzę przy biurku pod oknem i kropelki deszczu spływają delikatnie po szybie….lato wróć!!! Plissss 😉 Może wróci, może nie. Tu nigdy nie wiadomo, bo pogoda w Dublinie zmienia się jak w kalejdoskopie. Tak czy inaczej, czy to w deszczu czy w objęciach promieni słonecznych każdy wspólny, wolny dzień staramy się spędzić na świeżym powietrzu. Dziwię się, że do tej pory nie wspominałam o naszym ulubionym dublińskim parku ale kto śledzi mój Instagram wie, że często tam bywamy. Uwielbiam Phoenix Park, to ogromna, zielona oaza spokoju. Mieszkamy w samym centrum miasta, także dla nas mierzący ponad 700 hektarów park to raj. Wujaszek Google podpowiedział, że powstał on w 1662 roku i jest największym parkiem w Europie. Przyznam, że jeszcze nie udało nam się przejść go całego w dłuż i w szerz ale naszą, tą bardziej centralną połowę mamy obcykaną. IMG_1784Mijając bramę główną „Main Gate” od razu po lewej stronie mamy wypożyczalnie rowerów. Panowie oferują całkiem spory asortyment. Mniejsze, większe, jedno i dwuosobowe. Także dla każdego coś dobrego. Dla zainteresowanych odsyłam na stronę. IMG_1783Idąc kawałek dalej dochodzimy do ogromnego placu, na którym stoi mierzący ponad 62 metry obelisk (największy w Europie). Monument Wellingtona powstał ku pamięci irlandzkiego bohatera i jego zwycięskiej bitwy pod Waterloo. IMG_1765Ta okolica parku kojarzy mi się z centralnym miejscem spotkań. W końcu każdy wie, gdzie stoi obelisk. Tu można zaobserwować najwięcej ludzi grających w piłkę, piknikujących, czy zwyczajnie relaksujących się na trawce. Im dalej w głąb parku tym bardziej dziko. My dziś będziemy szli krokiem zygzakowatym heh, także przechodzimy na drugą stronę ulicy aby zobaczyć… ZOO. Jeszcze nie byłam ale widząc tłumy ludzi i kilometrowy sznur samochodów zaparkowanych wzdłuż drogi wyczuwam, że warto. Nie wykluczone, że pewnego dnia i ja się kiedyś skuszę. IMG_1664Na razie to kusi mnie coś, co stoi niedaleko, a mianowicie bardzo przytulna, niewielka herbaciarnia. Kawa/herbata, a i coś dla głodomorów się znajdzie. Nie wiem czy mają obiady ale zupy na pewno. Dla mnie najważniejsze, że mają pyszna kawę i dobre ciacha 😉 IMG_1660Jak wybieracie się na dłuższy spacer to właśnie tu jest ostatniaa szansa na picie, jedzenie i toaletę. Idziemy dalej, trzymając się prawej strony, bo…. za dwa kilometry zawitamy do Białego Domu. Áras an Uachtaráin (pałac prezydencki) pochodzi z 1751 roku ale rezydencją Prezydenta Irlandii stał się dopiero w roku 1938. Po więcej ciekawostek związanych z tym budynkiem odsyłam tutaj. IMG_1671

IMG_1688

IMG_1694

IMG_1676Jak widać humorki dopisywały, a wszystkie nasze wygłupy nagrali turyści z CityBus heh 😉 W tym miejscu złapał nas mały deszcz, żadna nowość! Spacer w Dublinie, bez choćby mżawki to nie spacer. Wróciliśmy na lewą stronę parku, bo mniej więcej na tej samej wysokości co biały dom, na niewielkim pagórku stoi biały krzyż. Krzyż papieski – to w tym miejscu 29 września 1979 roku ponad milion osób wysłuchało kazania naszego kochanego Jana Pawła II. IMG_1702Niestety deszcz nie dawał za wygraną, padało coraz mocniej także postanowiliśmy kierować w stronę domu, w stronę Main Gate. Nie byłabym jednak sobą gdybym nie spróbowała chociażby odszukać piękności jakie zamieszkują Phoenix Park. Także trzymając się południowo-wschodniej części, mijając w oddali mury The Magazine Fort z 1735 roku, doszliśmy do najważniejszego puntu dnia. IMG_1712Odnaleźliśmy cel naszej małej wycieczki. Kto pamięta słodkiego Bambi z filmu Walta Disneya? My spotkaliśmy jego całą rodzinkę. W Phoenix Parku żyją całe stada danieli i saren. Niby dzikie zwierzęta ale bez problemu dały się sfotografować z bliska 😀IMG_1753 (2)

IMG_1748

IMG_1734

IMG_1693Phoenix Park jest jednym z moich ulubionych miejsc w Dublinie, chodzimy tu z P. na spacery, a czasem poćwiczyć. W parku są boiska do gry w piłkę, plac zabaw dla dzieci, etc. Jest to świetne miejsce na piknik lub spotkanie z koleżanką na kawę. Parę lat temu robiłyśmy tu sesję zdjęciową ”Indianka/Szamanka” ale to już opowiem przy innej okazji 😉 Mam miliony miłych wspomnień z tego miejsca i zachęcam każdego do odwiedzenia Phoenix Parku.

A tu mapka z wszystkimi atrakcjami, jakie napotkaliśmy na naszej drodze 🙂

screen-shot-2014-08-14-at-20-06-34[1]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s