ODZYSKALIŚMY SYPIALNIE…

No i znowu mój kochany łabądek poszedł w odstawkę. Za nami bardzo intensywny tydzień i serio kolejny raz zwalę na to samo… cierpię na przewlekły brak czasu. Wkurza mnie to, bo im dłużej mnie tu nie ma tym ciężej mi się wraca. Ale co zrobić, pracować trzeba hehe. A, że mam taką pracę a nie inną to ogranicza mnie czas. Czas moim wrogiem hahaha. Dobra dość tego marudzenia, nie samą robotą człowiek żyje. Obiecuję sobie i wszystkim, którzy to czytają, że będę pojawiać się częściej, chociażby po to aby powiedzieć cześć i opowiedzieć jak mi minął dzień. Promise!!!

Dużo się u nas działo w minionym tygodniu. Mieliśmy wyjątkowych gości z Polski. Mój siostrzeniec z dziewczyną wpadli do nas na tydzień, a że zmęczeni byli miastem (Jarmark Dominikański dał im nieźle w kość) to zorganizowaliśmy im tydzień objazdowy po Irlandii. Z dala od tłumów, szumu samochodów, ulic pełnych turystów. Nie ukrywam, że sama nie mogłam się doczekać tej wyprawy w nieznane. O tym gdzie byliśmy i co zobaczyliśmy napisze wkrótce. Obiecuję. Musze mieć tylko dłuższą chwilę na ogarnięcie zdjęć z wycieczki, a trochę ich zrobiłam.IMG_2302 (2)Ten, kto mieszka w centrum Dublina wie, że samochód to tylko problem, ani nim pojechać do pracy, bo nie ma gdzie zaparkować, ani nic. A trzymać auto tydzień na parkingu, żeby wyjechać raz w tygodniu poza miasto mija się z  celem, tak więc nie mamy czterokołowca. Wkurza nas to czasami, bo oboje lubimy jeździć ale tak jest rozsądniej. Do czego zmierzam… Muszę tu trochę na forum pochwalić mojego P. a co 😉 specjalnie na wycieczkę z naszymi dzieciakami wynajęliśmy auto i przyznam, że trochę się tego bałam, nie znamy dróg, ruch lewostronny no i w samochodzie też wszystko na odwrót 😉 ale mój luby wskoczył za kółko jakby jeździł po wyspach od lat. Gdybym go nie znała, pomyślałabym, że jeździ tu na co dzień. Mój driver 🙂 Oczywiście i ja skorzystałam, dał mi się karnąć hehe. Jakbym mogła nie spróbować. Ciekawska dusza ze mnie. PicMonkey CollageAaaa i … przeżyłam swój pierwszy w życiu stan chomiczego polika haha. Teraz się z tego śmieję ale uwierzcie mi pare dni temu nie było mi do śmiechu. Mój cudowny ząb mądrości postanowił się ujawnić do końca i dał mi nieźle popalić, chodziłam po ścianach z bólu ale patrząc w lustro nie mogłam opanować śmiechu 😉 To chyba tyle z ostatnich nowości w moim życiu. Młodzi wyjechali, a my odzyskaliśmy sypialnie hehe Buziaki z zachmurzonego Dublina 😉

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s