SPACER BETONOWYM MIASTEM…

Pracuję w barze i chcąc nie chcąc sporo rozmawiam z ludźmi z całego świata. Klienci uwielbiają nas zagadywać, czasami tysiące pytań doprowadza nas do szaleństwa ale co zrobić. Człowiek – ciekawska istota 😉 Jeśli mam luźną chwilę to porozmawiam, jeśli bar jest zawalony po brzegi to wybacz panie ale nie mam czasu na pogaduchy. Do tego wpisu natchnęła mnie wczorajsza rozmowa z klientem, jakkolwiek to nie zabrzmiało hehe. Rodowity Dublińczyk, który szczerze nie lubi Dublina? Jak to możliwe, przecież cały świat kocha to miasto…. Może i cały świat.lol ale ja zdecydowanie rozumiem kolesia, któremu serwowałam wczoraj drinki. Nigdy nie sądziłam, że to powiem, bo przecież jestem urodzonym mieszczuchem ale mam dość miasta, tego miasta… jestem już zmęczona Dublinem. Zmęczona masą przechodniów o każdej porze dnia i nocy. Barami na każdym rogu… szacuje się, że na każde 100 osób przypada 1 knajpa. Czasami spacerując ulicami miasta, przepychając się w tłumie ludzi z całego świata, zastanawiam się, ilu z nich to turyści a ilu mieszka tu na stałe. Jak to możliwe, że w godzinach pracy ulice są tak zatłoczone? W Gdańsku podczas Jarmarku Dominikańskiego nie ma tylu ludzi co tu na co dzień. Czy oni wszyscy pracują tak jak ja – w nocy, czy po prostu siedzą na socjalu? Podejrzewam, że to drugie. Niestety ten kraj nauczył ich tego. Prosty przykład… im więcej pracujesz tym większy zabierają Ci tax… wniosek? Nie opłaca się dużo pracować, pisząc dużo mam na myśli normalny polski etat. Masz dzieci, kolejny powód aby nie iść do pracy… nie opłaca się pracować, bo za dzieci dostaniesz więcej niż zarobisz. Nie jestem przeciwna pomocy społecznej, ale uważam, ze wielu ludzi nie zasługuje na to. Jesteś młody, zdrowy, masz dwie nogi i dwie ręce… weź się za robotę. Ale po co? Państwo da!!! A potem wszyscy ci ludzie wychodzą na spacer…. Spacer betonowym miastem na shopping czy do pubu. Ok! rozumiem, że Dublin to miasto barów, fajnie… ale nie samą knajpą człowiek żyje! Czy słońce czy deszcz tu puby są pełne. Czasami pukamy się w głowę z kolegami z pracy… co oni tu robią w tak piękną pogodę? Idź na słońce, do parku… a nie dusisz się w zamkniętym pudle. Wyjdź  na powietrze, weź głęboki oddech, rozejrzyj się dookoła.IMG_2787 (2)Często klienci pytają mnie o inne kluby, o to gdzie chodzę po pracy czy w wolny wieczór… niezły żart! Serwując alkohol 5 nocy w tygodniu, szczerze nie mam ochoty marnować wolnego wieczoru na siedzenie w pubie.  Irlandia jest piękną wyspą, wspaniałą i magiczną, wystarczy się rozejrzeć. Niestety większość ludzi ogranicza się do centrum Dublina. Nie dziwie się, że zmęczeni życiem, wypompowani z sił i energii. To miasto jest w pewnym sensie toksyczne. Poza tym ile można pić haha. Mieszkam tu kilka lat i mam podstawy do takich stwierdzeń, obserwuję otaczających mnie ludzi. Ja się nie dam, Dublin mnie nie wciągnął i już chyba nie zdarzy wciągnąć, poza tym kiedy tylko mogę uciekam poza centrum, a słynną szpilę omijam szerokim łukiem. Niech sobie kłuje ale nie mnie hehe. Wystarczy niewielki kawałek, kilka kilometrów i już przenosimy się w zupełnie inny świat… chociażby Phoenix Park, góry Wicklow, czy nad morze. Mamy też kilka parków miejskich. Zupełnie niedaleko, a jakże inaczej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s