PODRÓŻ Z PUPILEM CZYLI KOŃ W DUBLIŃSKIM TRAMWAJU

Pamiętam jak kilka lat temu, gdy mieszkałam jeszcze w Gdańsku koleżanka wysłała mi śmieszną fotkę z Dublina. Zdjęcie przedstawiało kolesia z koniem. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że zrobiono je w centrum miasta, a koń ’’zaparkowany’’ był na chodniku pod sklepem. Śmiałyśmy się z tego widoku przez wiele tygodni. Nie chciało mi się wierzyć, że w Dublinie – w stolicy Irlandii, w samym centrum miasta dresiarze wychodzą na spacery z koniem… z psem to rozumiem ale z koniem? Nie możliwe! A jednak, teraz mieszkam w stolicy zielonej wyspy i widok małolatów ścigających się na koniach to dla mnie codzienność. Przyznam, że nie jest to ani miłe dla oczu, ani nic miłego dla nosa. Widząc koniki zaprzęgnięte w dwukołowe wózki (sulki), na których siedzą młodzi dresiarze w głowie mam tylko jedną myśl, biedne zwierzęta… na pewno nie mają łatwego życia ze swoimi właścicielami. Do tego smród na ulicach po takiej rundce jest nie do zniesienia, bo oczywiście kto by się przejmował jakimiś workami na odchody.

Z jednej strony to mnie śmieszy, a z drugiej trochę to żenujące… wyobrażacie sobie nastolatka odpicowanego w markowy dresik, który pędzi w dwukołowcu ciągniętym przez konia w samym centrum Warszawy? Bo ja jakoś nie potrafię. Za każdym razem, gdy trafia nam się taka atrakcja podczas spaceru z P., spoglądamy na siebie i śmiejemy się w niebogłosy. Aż nie chce się wierzyć, że to się dzieje naprawę. A jednak! I gdy myślałam, że już nic więcej nie jest mnie w stanie zaskoczyć mój mąż wysłał mi pewien ciekawy artykuł ’’Dublin – Młodzi ludzie z koniem wyproszeni z tramwaju.’’ kon1Serio? Nie wierze, to na pewno jakiś fotomontaż, to się nie mogło wydarzyć! Weszłam w neta i faktycznie, zdjęcie konia w luasie (dubliński tramwaj) to istny hit. Podobno kierowca zorientował się dopiero po kilku minutach, że na jego pokładzie jest czteronogie zwierzątko i nie był to pies 😉 Poprosił o opuszczenie tramwaju ale zanim młodzież wyprowadziła swojego pupila ludzie zdążyli pstryknąć kilka fotek, które bardzo szybko rozniosły się w Internecie i Irlandzkich mediach. 
kon2

Kilku minotowa przejażdzka i koń został gwiazdorem Internetu. A tak swoją drogą, co trzeba mieć w głowie żeby w ogóle wpaśc na pomysł, aby wpakować konia do miejskiego środka lokomocji? No cóż, ludzie mają różne pomysły 😉

 

Reklamy

2 thoughts on “PODRÓŻ Z PUPILEM CZYLI KOŃ W DUBLIŃSKIM TRAMWAJU

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s