CZAS CIĘŻKICH ZBIORÓW…

Kino, spacer… czyli miły dzień z mężem. Ajjj nie pamiętam, kiedy ostatnio wyszliśmy gdzieś razem. Niestety nocna praca nie ułatwia nam tego. Poza tym ostatnimi czasy musieliśmy trochę zacisnąć pasa. Mamy ogromy i bardzo kosztowny cel do zrealizowania, dlatego też większość naszej kasy idzie właśnie na to. Niestety takie odkładanie wykańcza psychicznie i pewnie każdy kto kiedykolwiek zbierał na coś bardzo kosztownego, wie jak to jest. Napięta atmosfera, presja, wiele wyrzeczeń… Nawet najbardziej udane małżeństwo, w którymś momencie poczuje cholerną siłę diabła, jakim jest pieniądz. Dojdzie do spięcia i awantury. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie ale to chyba kasa jest najczęstszą przyczyną kłótni małżeńskich. Niestety przed nami jeszcze kilka miesięcy ciężkich zbiorów, a co za tym idzie podniesionego ryzyka i klimatu sprzyjającego sprzeczkom. Obiecaliśmy sobie, że się nie damy. Jesteśmy teamem. Zbieramy na nasz wspólny cel. Oboje pragniemy tego samego i wytrzymamy ten ciężki okres, musimy 😉

Aby łatwiej było wytrwać i nie pozabijać się w między czasie, warto jest pamiętać o małych umilaczach. Niewielkich przyjemnościach i wspólnych wyjściach od czasu do czasu. Ten okres to ciężka próba ale takich prób będzie tysiące. Tak było, jest i będzie. Pieniądze to ciężki temat i nienawidzę go poruszać ale niestety to nieodłączny element naszego życia i nie opuszcza nas ani na krok. Ważne aby nie dać się zwariować. To nie pieniądz powinien nami rządzić i nie on powinien decydować o naszej egzystencji ale my. To od nas i naszego podejścia zależy jak będziemy żyć. Starajmy się również zrozumieć potrzeby naszej drugiej połówki, nie zawsze będą one dla nas jasne i nie zawsze muszą być. To co nam wydawać się może mało istotne dla niego czy dla niej może być bardzo ważne i niezbędne.

IMG_2787 (2)blog hdt

To nie sztuka uzbierać trochę grosza, sztuką jest aby w najtrudniejszym momencie ’’wegetacji’’ i wyrzeczeń nie pozabijać się nawzajem i nie stracić do siebie wzajemnego szacunku. Ważny jest cel, bo przecież nie na darmo się tak poświęcamy. Ale nigdy, przenigdy nie zapominajmy, że nici z radości i happyendu jeśli znienawidzimy się gdzieś po drodze. Wtedy te wszystkie dni, w których siedzieliśmy w domu, gdy inni balowali, wszystkie kreacje, które przeszły nam koło nosa, bo kasa czekała w skarpecie, wszystkie wieczory, które spędziliśmy przed telewizorem, bo na kino zabrakło… . Wtedy cały ten okres pójdzie na marne. I po co to ogromne poświęcenie, jeśli na końcu naszej ciężko przebytej drogi nikt nie czeka i nie ma z kim cieszyć się ze spełnionego marzenia. Pamiętajmy, że cel jest ważny ale najważniejsza jest droga, którą wybierzemy aby go osiągnąć. Samo dążenie do niego. Nie za wszelką cenę, nigdy nie po trupach. Z głową, ze zdrowym rozsądkiem i z szacunkiem do innych i samego siebie.

Reklamy

4 thoughts on “CZAS CIĘŻKICH ZBIORÓW…

  1. Aniu super jest Twoj blog,ogólnie nie lubię czytać tego rodzaju wpisów,ale z ciekawości zajrzałam i jestem pod wrażeniem 🙂 chyba powinnaś zostać psychologiem,zazdroszcze Ci takiego podejścia do życia,pozdrawiam cieplutko :*

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s