MAM OCHOTĘ NA LONG BOBA…

Od jakiegoś czasu borykam się z myślami na temat małej zmiany mojego wyglądu. I nie, wcale nie mam na myśli operacji plastycznej czy odsysania tłuszczu 😉 Chodzi o moje włosy. Nie sądziłam, że kiedyś to powiem ale mam ich serdecznie dość. Mam wrażenie, że straciły swój blask i witalność i chyba trochę jestem nimi znudzona. Mam ochotę na long boba ale na maxa się boję. Boje się, że nie będzie mi pasował. Boje się, że w krótkich nie będę czuła się samą sobą. Wiem, że to tylko włosy i prędzej czy później odrosną ale dla mnie to naprawdę duża sprawa i poważna decyzja. Całe moje dotychczasowe życie miałam długie włosy. W ciągu trzydziestu lat chyba tylko dwa razy dałam ponieść się emocjom i pozwoliłam sobie je obciąć do ramion – raz po komunii, a drugi raz po studniówce i pamiętam, że bardzo to przecierpiałam. Żałowałam niezmiernie tej kilkudziesięciocentymetrowej straty.

IMG_5577blog

Coś się jednak zmieniło… Pierwszy raz w życiu naprawdę czuję, że chcę się pozbyć mojego długiego kucyka. Tylko czy nie będę znowu szlochać po wyjściu z salonu fryzjerskiego? Mam okropny mętlik w głowie, czuję się jak rasowa kobieta, której życiowym problemem jest wybór odpowiedniego koloru lakieru do paznokci haha. Czemu bycie babką jest takie trudne i skomplikowane haha. Faceci mają łatwiej, nie zastanawiają się milion razy nad jedną rzeczą. Pomyślą, zrobią i zapomną. A my? A ja? Siedzę i zastanawiam się co począć. Ścinać, czy nie ścinać? A jak znowu będę ryczeć i żałować, a może jednak będę zadowolona? A czy nadal będę atrakcyjna dla mojego P.? Przecież on kocha długie włosy…, a może jak zetnę to przestanie mnie kochać? Milion głupkowatych myśli przeplata mi się w głowie. Co robić? Przecież włosy to mój znak rozpoznawczy. Zawsze byłam i jestem tą Anią z długimi włosami. Kim będę bez nich?

Untitled24 (2)blog

Gdyby ktoś na moim miejscu zapytał o radę oraz lekką sugestię, to bez dwóch zdań powiedziałabym TNIJ! Zmiany zazwyczaj wychodzą na lepsze i każdy z nas ich potrzebuje od czas do czasu. Mała metamorfoza, trochę świeżości, nowości i blasku. Niestety tu nie chodzi o radę dla kogoś innego, a dla mnie samej i wychodzi na to, że jestem największym boi dudkiem na świecie. Zwyczajnie nie mam odwagi zaryzykować w tej kwestii. Sama z siebie się śmieję pisząc to wszystko ale taka jest prawda. Może ktoś z Was mi pomoże, rozwieje wątpliwości i przekona do podjęcia tej, jakże trudnej „życiowej” 😉 decyzji. Ciąć czy nie ciąć? Pomocyyyyyyyyy 😉

Reklamy

4 thoughts on “MAM OCHOTĘ NA LONG BOBA…

  1. Kochana właśnie za tydzień w piątek do fryzjera i chyba też podetnę włosy. Potrzebuję zmiany na maxa i chyba Cię rozumię ,ja jednak nie boję się cięcia. U Ciebie to kwestia iż dość długo masz taki image więc niemal w Ciebie wròsł ten wizerunek.
    Na pewno będzie Ci łasnie bo masz szczuplutką buzię a włosy lekko się podniosą ale to doda im tylko puszystości. Przy ciągłych wątpliwościach radzę skorzystać z online doboru fryzur,są takie strony. Wycinasz swoje zdjęcie i nakładasz skòrki z fryzurami to zawsze da Ci jakieś wyobrażenie siebie w nowej odsłonie.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Miałabym ten sam dylemat i w zasadzie też go mam bo włosy już dość długie i korci mnie żeby obciąć,ale kiedyś postanowiłam że zapuszczam przynajmniej do czasu jak mój Kacper pójdzie do Pierwszej Komuni :)i tak sie zastanawiam czy wytrwac czy obciąć… 🙂 Z drugiej strony myśląc o Tobie: całe życie masz długie włosy,więc raczej bym je obcięła,skoro masz ich już dość,napewno by Ci się bardzo wzmocniły,a jak nie byłabym zadowolona poszłabym do fryzjera przedłużyć 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s