Look of the week czyli DRESOWE wspomnienia z Paryża.

3razy ja

Pamiętam, gdy kilka lat temu, podczas naszego pierwszego pobytu w Paryżu zobaczyłam dziewczynę. Był wieczór, a my staliśmy w podziemiach metra czekając na nasz wehikuł, gdy po drugiej stronie torów ujrzałam grupę nastolatków. Wśród nich jedna wysoka, szczupła i piękna dziewczyna. Nie mogłam oderwać od niej wzroku, a raczej od tego co miała na sobie. Jej outfit był zachwycający, inny, odważny i originalny. Totalny luz połączony z klasyczną elegancją. Wieczorowa, stonowana góra do tego wysokie szpilki i …. spodnie od dresu. OMG ale czad! to coś zupełnie w moim stylu! Wtedy pomyślałam sobie o tym jaką sensację wzbudziłaby tym strojem w moim mieście, gdzie ulicę opanowali dresiarze ”wystylizowani” od góry do dołu w Nike czy Adidasie. W stolicy mody nikt nawet nie zwrócił na nią uwagi… nikt poza mną. Lata minęły i cały świat zaczął mixować style, a moje paryskie wspomnienie z przed lat nie jest już niczym kuriozalnym i wyjątkowym. Stereotypy zostały przełamane, a jakieś głupie sztywne reguły zapomniane. Uff!

Moda to coś czym powinniśmy się bawić, kombinować. To jak się nosimy powinno przede wszystkim odzwierciedlać nasz charakter i naszą osobowość. Ja przechodziłam w swoim życiu przez różne style… czasami z uwielbienia, a czasami z panującej w danym czasie mody. Z własnego doświadczenia wiem, że nikt nigdy nie będzie czuł się swobodnie i w pełni sobą w zapożyczonych ubraniach. To, że coś wygląda nieziemsko na sklepowym manekinie czy koleżance ze szkoły czy pracy wcale nie oznacza, że będzie wyglądało tak samo zniewalająco na Tobie. Pamiętajmy, że kopia zawsze wypada gorzej od oryginału dlatego warto szukać własnego stylu. Nie bójmy się pokazywać siebie. Ja zawsze stawiam na indywidualizm. Kiedyś bałam się opinii innych, nie umiałam poradzić sobie z krytyką, a dziś mam to zwyczajnie gdzieś… wiecie gdzie 😉 To ja, mój styl i dobrze mi w tym co mam na sobie, bo przecież oto w tej całej modzie chodzi… żeby czuć się dobrze 🙂 Dziś jesteśmy w świetnej sytuacji, nie musimy się już bać czy wstydzić naszego stylu, gustu czy modowego smaku możemy robić z modą co tylko chcemy, mieszać do bólu i nikt nas nie będzie wytykał palcami.  Także do dzieła!

ja blog

Moja dzisiejsza stylówka zainspirowana wspomnieniami z Paryża ❤ Może dziś bardziej casualowo i na luzie niż wieczorowo ale chciałam Wam pokazać jak ja noszę się na co dzień 😉

Pikolaz spodnie

kolaz zegarek

kolaz plaszcz2

PŁASZCZ: zara

SWETER: atmosphere

SPODNIE: h&m

BUTY: pull&bear

ZEGAREK: casio

OKULARY: primark

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s