NADCHODZI WIOSNA… nareszcie!

Przepraszam ale ostatnio mało mnie tu trochę… nie chcę się usprawiedliwiać ale naprawdę mam sporo na głowie i żeby tego było mało głupia angina czy inne cholerstwo mnie dopadło i jakoś nie chce odpuścić. Na szczęście wiosna małymi kroczkami zbliża się do nas i dzięki Bogu, bo już traciłam nadzieję na słońce w tym kraju. Ajjjj, jak ja tęskniłam za promyczkami rażącymi w oczy!!!

IMG_5176

W Dublinie wszystko powoli budzi się do życia. Trochę to w tym roku zajęło ale wreszcie ją czuć, czuć wiosne. Od trzech dni mamy błękit na niebie i… słońce, WOW! Drzewa jeszcze łysawe ale za to trawa zielona cały rok 😉 Nie wiem co to za odmiana ale kolor tutejszej trawy jest mega intensywny, momentami aż mało naturalny, jakby ktoś podkrcił kolory.

Musiałam pstryknąć kilka zdjęć, tak dla uczczenia tego pięknego i słonecznego dnia. Nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro… tym bardziej tutaj, gdzie pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie.

IMG_5153

IMG_5140

IMG_5134

IMG_5189

IMG_5119 (2)

p.s. Dzsiaj dzień Ziemi! Dbajmy o nią, bo nasza Ziemia to wspaniała, cudowna i przepikna planeta. Peace!

BARDZO SZKOCKIE I BARDZO CZEKOLADOWE… czyli bajaderki dla dorosłych ;)

IMG_5027 (2)

Z kupną bajaderką jest jak z paczkowanym mięsem mielonym… nigdy się do niego nie przekonam. Lubię wiedzieć co jem i co jest w środku. W życiu nie kupiłam ani jednej bajaderki i może jestem dziwakiem, może jestem wybredna, a może nazbyt ostrożna… nazwijcie to jak chcecie ale jakoś nie zdarzyło mi się sięgnąć po to ciastko w cukierni. Za to uwielbiam robić je sama. Są banalnie proste w wykonaniu, smakują obłędnie i wyglądają bardzo elegancko, a do tego możemy kombinować z nimi jak tylko chcemy. Bajaderki to takie małe i pyszne śmietniczki, zlepek wszystkiego co słodkie. Masz stare ciasto z niedzieli czy wyszedł Ci zakalec? Nie wyrzucaj… ulep kulki! Dla mnie podstawą do zrobienia bajaderek jest jakieś ciasto czekoladowe, obojętnie czy to brownie czy murzynek czy jakieś stwardniałe zaległe muffiny. Ja po prostu lubię czekoladowe bajaderki. Ale jak macie białe ciasto to też spoko. Wystarczy rozpuścić tabliczkę czekolady i wyjdą czekoladowe bomby 😉 Do tego dokładam garść posiekanych bakalii, wiórki kokosowe, zmielone orzechy i zalewam dość sporą ilością  kawy lub alkoholu albo jednym i drugim – tak aby ciasto było dość lepkie. Potem wstawiam gotową masę do lodówki na kilka godzin lub na noc. Taka „zmrożona” masa nie klei się do rąk podczas formowania. Następnie lepie czekoladowe kuleczki i obtaczam w czym tylko mam ochotę… zazwyczaj są to wiórki kokosowe, posiekane orzechy, kakao lub kolorowe posypki do ciast.

IMG_5035 (2)

Tym razem przygotowałam bajaderki specjalnie na naszą małą babską międzynarodową imprezę. Użyłam ciasta czekoladowego z bakaliami, ciastek digestive oraz posiekanych orzechów brazylijskich… zalałam szkocką 😉 Wyszły obłędne!

IMG_5091 (2)

WSZYSTKO CO KOCHAM… czyli jeans, frędzle i kawa w parku ;)

IMG_4622 (2)

Jestem absolutną jeansomaniaczką, kocham frędzle i oversizowe swetry 😉 Dziś połączyłam wszystkie moje ubraniowe miłości i pobiegłam na małą randkę w parku z moim ulubionym mężczyzną.

No dobra, trochę go też (przy okazji) wykorzystałam żeby upamiętnić mój dzisiejszy look.  Trochę pomarudził (jak zwykle 😉 ), że nie potrafi robić zdjęć itp. ale uprosiłam ładnie (czytaj zmusiłam haha) i nie miał wyjścia.lol. Zawsze marudzi, że nie umie, a ja tam uważam, że jak na totalnego laika całkiem nieźle sobie radzi ❤

KATANA BLOG1

KAWA BLOG1

KIECKA BLOG1

KATANA: zara

SPÓDNICA: h&m

SWETER: h&m

BUTY: tk maxx

… i oczywiście kawa z ulubionego McCafe na Grafton St 😉 Buziaki i miłego weekendu Kochani!!!