Nie mówię GOODBYE!

Każdy ma swój własny sposób na pożegnanie się z miejscem, które opuszcza…. ja spaceruję samotnie po mieście i zapisuję głęboko w umyśle obrazy wszystkiego co kocham w Irlandzkiej stolicy. Nawet teraz, siedzę w przepięknym ogrodzie i napawam się widokami ten ostatni raz przed wyjazdem. Cieszę się, że wracam do domu ale zarazem ciężko jest mi powiedzieć GOODBYE. Podchodzę do życia bardzo emocjonalnie i pożegnania kosztują mnie zawszę wiele nerwów i stresu, a do tego nigdy nie wiem jak mam się zachować hehe. Za każdym razem zawstydzam się, stoję jak kołek i odpływam myślami… chyba odczuwam tęsknotę, zanim jeszcze dotrze do mnie fakt, że to jest pożegnanie. Ale wiecie co? Dublin nie jest wcale tak daleko od Gdańska, dlatego nie zamierzam się żegnać na zawszę. Planuję wpadać z wizytą od czasu do czasu. Muszę odwiedzić moich Dublińskich znajomych, no i miejsca, które tak bardzo tu lubię.

IMG_8198blog

Pięć lat to kawał czasu i nigdy nie zapomnę okresu, który tu przeżyłam. Mogę śmiało powiedzieć, że wyjazd do Irlandii to największa przygoda mojego życia. Życzę każdemu aby choć na chwilę spróbował żyć w innym kraju. Takie wyjazdy dodają nam odwagi, rozwijają i wiele uczą, przede wszystkim o nas samych. Pomimo zmęczenia Dublinem, przywiązałam się do niego. Mam tu swoje ulubione kawiarenki, uliczki, parki za którymi na pewno będę bardzo tęsknić. A co najważniejsze… poznałam tu wielu fajnych ludzi i nawiązałam kilka naprawdę bliskich znajomości. Mam nadzieje, że one utrzymają się na zawsze ❤

Teraz już pora wracać do domu… moja rodzina czeka na mnie, a ja od dawna czekam na nich! Do zobaczenia wkrótce! Dziękuje Wam za czas, który mogliśmy spędzić razem. Życzę Wam Wszystkiego Najlepszego. Bądźcie szczęśliwi i gońcie marzenia! Buziaki ❤

P.S. Trzymajcie za mnie kciuki, aby to nowe życie było jeszcze fajniejsze od starego 😉

MY LAST NIGHT AS A BARTENDER!

It’s really happening. My career in the Dublin bar just ended! Although my name disappeared already from the Capitol roster I still feel that after free Sunday I have to go back to work. Well, no! I don’t have to 😉 this is the end… I said goodbye to the bartender job and slowly I say goodbye to the Republic of Ireland. Time to go home! My polish life is waiting for me. One adventure ends, so it’s time for another.

Before I leave I would like to say THANK YOU to all my work colleagues. We’ve spent a lot of time together in the Capitol bar. We had better and worse nights as it usually happens at work… sometimes we laugh and joke, and sometimes we wipe the tears. All of our experience, worse or better moments teaching us something. I learned a lot behind the bar and I don’t mean all those cocktails, which by the way I’m doing pretty good.lol I learned a lot especially about myself. Thank you guys for the nearly 5 years of working together. I will never forget YOU!!! I promise 😉

13734795_1411725368844075_682476298_n

Thank you for last night and thank you for the last few years together. Thank you very much for the beautiful and very personal gift. I didn’t know that you know me so well ❤

Wszystko co kocham czyli wycieczka do Bray! <3

IMG_7904 (2)

No i w końcu trafiłam to Wicklow-ego miasteczka, które zwie się Bray! Zawsze chciałam pojechać do tego nadmorskiego miasta ale jakoś nigdy nie było mi po drodze. Teraz, gdy mój irlandzki czas powoli się kończy staram się nadrabiać wszystkie krajobrazowe zaległości i zwiedzać ile tylko się da.

IMG_7923 (2)

IMG_7926 (2)

Możecie się śmiać lub nie ale w Bray najbardziej interesowała mnie linia pociągu tzw. DARTa, która biegnie pod górami. Wiele o niej słyszałam od znajomych i zawsze chciałam zobaczyć ją z bliska. Mam chyba jakieś upodobanie do pociągów, a raczej do linii kolejowych biegnących w dziwnych i ciekawych dla oka miejscach heh. No cóż, każdy ma jakieś zboczenia.lol

IMG_7951 (2)

Jeśli lubicie piesze wycieczki to polecam przespacerować się klifami z Bray do Greystones. Moja kumpela zafundowała mi taką 8km wędrówkę wzdłuż morza i byłam zachwycona. Szmaragdowa woda, klify, góry… czego chcieć więcej?! No i mój upragniony pociąg przejeżdżający w górskich tunelach. Ach! Co tu dużo pisać… pięknie tam i tyle! ❤

IMG_7971 (2)

IMG_7982 (2)

IMG_8026 (2)

IMG_8030 (2)

IMG_8045 (2)

Jeśli wybieracie się do Dublina lub mieszkacie tu ale doskwiera Wam zmęczenie miastem to serdecznie polecam wycieczkę do Bray. To zaledwie 20km od centrum Dublina, a zupełnie inny świat. Najwygodniej i chyba najatrakcyjniej będzie skorzystać z usług Darta, gdyż linia kolejki jak już wcześniej wspomniałam biegnie wzdłuż morza, tak więc narażeni jesteśmy na przepiękne widoki… koniecznie usiądźcie przy oknie 🙂

IMG_7957 (2)

BEYONCE #FormationWorldTour – CROKE PARK DUBLIN

Hejka! Czy robicie sobie listy z rzeczami o których marzycie i których pragniecie? Ja tak! Spisując swoje cele na kartce papieru jakoś tak łatwiej mi o nich pamiętać i do nich dążyć 😉 Nie ma wymówek i nie ma odwrotu, zostało napisane to trzeba wykonać, a przynajmniej próbować. Jedno z moich małych wielkich pragnień na ten rok spełniło się wczoraj. IŚĆ NA KONCERT SŁAWNEGO ARTYSTY! Done! Aj! Co to był za wieczór. Chyba bardziej sławnej gwiazdy wybrać sobie nie mogłam. Rewelacyjna artystka, silna a zarazem wrażliwa i skromna kobieta – Queen Beyonce! I love You! To był niesamowity koncert. Miałam dreszcze od stóp do głowy. Momentami czułam jak napływają mi łzy do oczu z ekscytacji i wzruszenia! Chciało mi się płakać, skakać, krzyczeć, śpiewać, tańczyć… a potem znowu płakać i się uśmiechać! Milion emocji i to wszystko dzięki genialnej Pani Knowles-Carter.

PicMonkey Collage

Posłuchać na żywo ulubionych kawałków w wykonaniu ukochanej wokalistki – bezcenne! Beyonce jest piękna, ma kawał głosu i robi świetne show, a do tego wszystkiego jest skromna i wrażliwa. Podziwiam ją od dawna, a z każdą kolejną płytą zachwyca mnie na nowo. Wiedziałam, że da czadu i ani troszkę się nie zawiodłam. Bey naładowała nas mega pozytywną energią i dała zastrzyk pełen emocji, który mnie trzyma do teraz ❤