HUMANS – the CRUELEST SPECIES on EARTH

Przyznam, że dzisiaj ciężko mi zebrać jakiekolwiek myśli. O tragedii jaka wydarzyła się wczoraj w Paryżu dowiedziałam się około godziny 1 w nocy. Byłam wtedy w pracy i zupełnie nieświadoma tego co się dzieje, sfokusowana na żądnych procentów klientach, serwowałam koktajle. Noc była dość pracowita, ludzie pili jak szaleni ale obyło się bez żadnych piątkowych-13stkowych pechów. Zero awantur, pretensji, bójek… nawet zażartowałam do menedżerki, że mamy piątek 13tego a tu nic. No i wywołałam wilka z lasu. Kolega wpadł z przerwy i opowiedział mi o całym makabrycznym wydarzeniu, które miało miejsce kilka godzin wcześniej w moim ukochanym Paryżu. Islamscy zamachowcy! Czy to się już nigdy nie skończy? Cała Europa żyje w strachu. Tyle ludzi zginęło, tyle rodzin przeżywa właśnie najgorsze godziny swojego życia. Ocean łez i tony żalu. Co się dzieje z tym światem? Czy ludzie do reszty stracili swoje człowieczeństwo? Czy nie powinno być tak, że nieważne kim jesteś, skąd pochodzisz, w co lub w kogo wierzysz to wszyscy jesteśmy rasą ludzką i powinniśmy się szanować, a nie do cholery mordować nawzajem? Pomimo różnic językowych, kulturowych, mimo różnych kolorów skóry… to wciąż ten sam gatunek! Jak widać najokrutniejszy gatunek jaki stąpa to tej planecie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie mam słów jakimi mogłabym wyrazić mój żal i współczucie dla Paryżan. Ludzie boją się opuścić ściany własnych mieszkań. Setki rodzin ze złamanym sercem opłakuje swoich bliskich. Ich życie już nigdy nie będzie wyglądało tak samo. Paryż już nigdy nie będzie taki sam.

Wszyscy jesteśmy Europejczykami, wszyscy jesteśmy obywatelami Ziemi, wszyscy jesteśmy ludźmi. Nie traćmy swojego człowieczeństwa.

Łączę się w bólu ze wszystkim żonami, matkami, córkami… wszystkimi rodzinami, które straciły wczoraj swych bliskich. Niech Bóg ma Was w swojej opiece.  ❤

Reklamy

MOJE PIERWSZE WYRÓŻNIENIE W BLOGOWYM ŚWIECIE – LIEBSTER <3

liebster-blog223Kilka dni temu dostałam przemiłą wiadomość i zaskakującą niespodziankę od Violi, autorki bloga Storyland14. Moja blogowa koleżanka i chyba najwierniejsza czytelniczka, która wspiera mnie ciepłym słowem od samego początku mojej przygody z JustBlackSwan nominowała mnie do Wyróżnienia Liebster. Co to w ogóle jest ten Liebster? Na pierwszy rzut oka wygląda jak łańcuszek, który roznosi się w sieci, jednak po zagłębieniu w temacie to wyróżnienie i promocja dla świeżaków – nowych blogerów, do których niewątpliwie należę 😉

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz kolejne osoby (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.

To moja pierwsza nominacja i jest mi niezmiernie miło z tego powodu. Wyróżnienie za dobrą robotę to jest coś 🙂 Oczywiście odpowiem zaraz na wszystkie pytania ale przyznam, że ciężko mi będzie nominować kolejne 11 osób. Jestem outsiderem i niestety mało udzielam się w blogowym świecie. To nie jest tak, że bym nie chciała, ja po prostu cierpię na przewlekły brak czasu w moim zakręconym Dublińskim nocnym życiu. Przyszły rok będzie pełen zmian i wierze, że wreszcie będę miała więcej czasu aby poznać świat, do którego malutkimi kroczkami i bardzo powoli wchodzę.

Gdy postanowiłam pisać bloga, wiedziałam po co to robię, to miał być mój pamiętnik, miejsce w którym mogę się wygadać, wypłakać jak będzie trzeba, gdzie mogę wylać moje nagromadzone żale, smutki i radości. Uwielbiam pisać i daje mi to ogromną radość i satysfakcję. Kocham ludzi, to oni mnie inspirują i dlatego też postanowiłam dzielić się swoim życiem, emocjami, przemyśleniami i przygodami w sieci. Sprawia mi to wielką radość i pomaga spojrzeć na moje życie trochę inaczej. Bardziej doceniam to co mam i to kim jestem. Jeśli mogę pomóc i zainspirować choć jedną osobę na świecie to jest mój sukces.

No dobra, to przechodzę do pytań, które przygotowała Viola:

1.Wyobraź sobie, że masz w garażu wehikuł czasu, do jakiej epoki, wydarzenia historycznego wybrałbyś się w podróż? Hmmm wydarzenie historyczne, gdybym miała jedną jedyną szansę aby cofnąć się o kilka lat w tył to wykorzystałabym ją na poznanie moich przodków. Wybrałabym Francję i lata 20 XX wieku, siedziałabym teraz w przytulnej kawiarence moich pradziadków i popijała pyszne cappuccino z pianką. Niestety nie miałam okazji ich poznać więc taka podróż byłaby cudowna.

2.Wyjazd w góry czy nad morze? Jestem z nad morza, więc jadę w góry 😉

3.Czy masz jakieś wymarzone miejsce na świecie, które chciałbyś odwiedzić? Zawsze największym marzeniem był NYC, byłam tam już 2 razy i chętnie wrócę, bo kocham to miasto całym sercem ale pora na coś nowego i teraz chyba marze o… Azji!

4.Czego słuchasz w wolnym czasie? Zależy od nastroju, gdy jestem sama w domu i mam ochotę poszaleć (czytaj potańczyć w salonie) jest to coś mocnego, głośnego i radosnego, rytmicznego o byle czym. Gdy chcę pomyśleć i wyciszyć się słucham słów i wysokich dźwięków, czegoś wolniejszego z emocjamii przesłaniem.

5.Jaka tematyka w blogach najbardziej cię interesuje? Uwielbiam ludzi, oni mnie inspirują… ale kocham też podróże, kulinaria, modę. No i oczywiście fotografia, to od jakiegoś czasu nierozłączna część mojego życia.

6.Uwielbiam czytać książki, czy znasz jakąś którą warto polecić? Lubię biografię, ostatnia która wzruszyła mnie do łez opowiada o życiu Michała Piróga ’’Chcę żyć’’.

7.Kim chciałeś zostać w dzieciństwie, czy spełnił swoje pragnienia? Gdy byłam mała chciałam być bizneswoman, chodzić do pracy w garsonce hehe. Nie lubię garsonek ale prace w biurze znam całkiem nieźle. A tak serio, zawsze pragnęłam być szczęśliwa, spełniać się i być kochana… J

8.Co jadłeś dzisiaj na śniadanie? Pyszne, zdrowe kanapeczki zrobione przez męża – smakują najlepiej 🙂 Popite herbatą z miodem i cytryną, bo w Dublinie jesień pełną parą brr

9.Jakie jest twoje ulubione miasto w Europie i dlaczego? Hmm tu mam problem, jest wiele miast, które uwielbiam w Europie. Od wielu lat zakochana jestem  Paryżu, za każdym razem gdy tam jadę, serce jakby biło mocniej, czuje jakąś taką magię w tym mieście… ogromną miłością darzę również Zakopane, wiele cudownych wspomnień – tam czuje się wolna jak ptak.

10.Czy jest w twoim życiu ktoś kto cię inspiruje, motywuje? Rodzina, to oni mnie inspirują. Ludzie, których kocham nad życie!

11.Czego nie lubisz w ludziach? Chamstwa, głupoty, fałszu, braku szacunku do drugiego człowieka.

Udało się, przebrnęłam przez wszystkie 11 pytań. Jeszcze raz dziękuje za wyróżnienie Storyland14 :* Jak wspominałam na początku nie znam zbyt wielu blogerów, dlatego też proponuję aby wszyscy chętni odpowiedzieli w komentarzach na moje pytania. Zachęcam do dobrej zabawy i do bliższego poznania siebie nawzajem 🙂

blog nominacjaMoje pytania:

  1. Dlaczego blog?
  2. Kto lub co Cię w życiu inspiruje?
  3. Twój ulubiony kolor?
  4. Najzabawniejsze wspomnienie z wakacji…
  5. Potrawy na słodko czy ostro?
  6. Ulubione miejsce na ziemi?
  7. Jeśli miałbyś/miałabyś okazję zjeść kolację z jedną wymarzoną osobą, kto to bybył?
  8. Gdzie siebie widzisz za 10 lat?
  9. Twoja największa pasja?
  10. Wiosna, lato, jesień czy zima? Którą porę roku lubisz najbardziej?
  11. Duże miasto czy bezludna wyspa?

Buziaki i miłego weekendu ❤

DUN LAOGHIRE & SUNDAY’S MARKET

Wczoraj z koleżanką Magdą wybrałyśmy się na południe, a dokładnie do Dun Laoghire. Jest to piękna, spokojna portowa dzielnica Dublina. Uwielbiam to miejsce. Ono ma w sobie to coś, a że sama pochodzę z Gdańska i tęsknie za codziennym widokiem morza podchodzę do tego z jeszcze większym sentymentem.

IMG_5724

ramkaIMG_5832

PicMonkey Collage4

W każdą niedzielę w parku ludowym, na skraju miasta odbywa się festyn, który przyciąga tłumy. Sunday’s Market jest bardzo popularny zarówno wśród mieszkańców jak i zamiejscowych, można tam znaleźć szeroką gamę produktów, od ręcznie robionej biżuterii, obrazów, używanych książek po niezliczone stoiska z jedzeniem.

ramkaIMG_5780

ramkaIMG_5821

ramkaIMG_5755PicMonkey CollageramkaIMG_5773ramkaIMG_5776ramkaIMG_5767Jak widać każdy znajdzie coś dla siebie, od kuchni wegetariańskiej, tajskiej, chińskiej, po steki i pizzę. Są stoiska z rybami, organicznymi warzywami, oliwkami, przyprawami, marmoladami, sokami a wszystko wygląda bardzo zdrowo i apetycznie.

PicMonkey Collage3

PicMonkey Collage2PicMonkey Collage1Moją największą uwagę przyciągały domowej roboty ciasta, ciasteczka, wszelkiego rodzaju chlebki, rogale itp. Wszystko pyszne, jak u mamy. A ciasto ze śliwką mmmm przepraszam mamo ale panie ze stoiska w żółtym namiocie wygrały.

IMG_5887


Czym dojechać:

Polecam komunikację miejską, nie będzie problemu z parkowaniem, a jak wiadomo w Dublinie jest to częsty problem. Do Dun Laoghire można dojechać z centrum Dublina na dwa sposoby – busem 46a oraz 7 lub kolejką.

http://www.dublinbus.ie/en/your-journey1/timetables/All-Timetables/46a-/

http://www.irishrail.ie/timetables/timetable-pdfs

Dun Laoghaire i kilku dostawców pyszności: